niedziela, 29 stycznia 2012

Rozdział 8

W klubie ponownie rozeszła się głośna muzyka. Zayn powiedział Susi żeby poszła szukać reszty bo jadą do szpitala. Susi jakiś czas szukała znajomych aż w końcu zobaczyła Jess stojącą na przeciw Harrego.
-Jess, Harry! -Wykrzyczała Susi gdy podbiegła bliżej.- Szybko chodźcie. Jedziemy do szpitala.Ale zaraz! Gdzie jest Louis, Liam i Ana ?!
-Liam i Ana są w domu ale nie wiem gdzie Louis.- Powiedziała Jess
Nagle podbiegł do nich Zayn.
-Tu jesteście, chodźcie !-Wykrzyczał
-Nie możemy znaleźć Louisa !- Powiedziała Susi rozglądając się po sali
-Ja go znalazłem. Jest w samochodzie. Ale nie wiem gdzie Liam i Ana!- Powiedział Zayn.
-Są w domu. Chodźmy już!- Powiedział Harry po czym poszli w stronę drzwi wyjściowych.
Tak jak mówił Zayn w ich samochodzie czekał Louis. Wszyscy wsiedli i pojechali do szpitala. W samochodzie panowała cisza którą przerwał Harry.
-A co jeśli to coś poważnego, jeśli będzie ciężko ranny a jeśli on...-Harremu nagle po policzkach zaczęły spływać łzy- jeśli nie przeżyje ?
-Nie mów tak Harry. On przeżyje, on musi przeżyć a poza tym to tylko bójka, nie mogło mu się stać nic poważnego.- Powiedziała Jess po czym go przytuliła.
Po 3 minutach byli już na miejscu. Poszli do recepcji spytać się w której sali leży ich przyjaciel.
-Niall Horan, Niall Horan- Powtarzała recepcjonistka szukając czegoś w stercie papierów.- A tam mam. Sala numer 19, ale proszę poczekać lekarz chciał z wami porozmawiać.
Usiedli więc na stołkach w poczekalni. Louis postanowił że zadzwoni do Any i Liama ich poinformować.
Po minucie przyszedł z powrotem.
-Zostaną w domu. Jutro go odwiedzą- Oznajmił Louis i usiadł obok Zayna.  W tej samej chwili przyszedł lekarz.
-Witam. Wy jesteście przyjaciółmi Pana Nialla Horana ?- Zapytał ich lekarz a oni tylko pokiwali głową-Więc z Niallem nie jest nic poważnego oprócz tego że podczas bójki Pan Waltes(tak miał nazwisko szef klubu) wbił mu nóż w plecy. Chłopaka czeka operacja. Nie mamy pewności ale zdaję nam się że wyjdzie z tego cały.
-A czy możemy go zobaczyć?- Spytał Louis ponieważ on jako jedyny  nie był w tak wielkim szoku jak pozostali.
-Dzisiaj nie. W nocy czeka go ciężka operacja a teraz jest ledwo przytomny i za pewnie śpi. Proszę wrócić jutro i proszę się nie martwić nic mu nie będzie.-Powiedział lekarz i wyszedł.
-No to pięknie.-Wymruczał pod nosem Harry
-Ej, Ale popatrzmy na to z innej strony. - Powiedziała Susi- Może i trafił do szpitala ale nic mu nie będzie, przeżyje !
-Zbierajmy się już jest dobrze po pół nocy.- Powiedział Zayn. Więc wszyscy skierowali się w stronę drzwi a później do samochodu.
Gdy dojechali do domu wszyscy od razu poszli do łóżek i położyli się spać.

/Następnego ranka/
Susi ledwo otworzyła oczy i ujrzała Zayna siedzącego na drugim końcu łóżka.
-Zayn ? Co ty tu robisz?- Powiedziała pół przytomnym głosem.- Od kiedy tu jesteś?
-O no proszę, jednak wstałaś -Na jego twarzy pojawił się uśmiech.- Przyszedłem obudzić się na śniadanie. Siedzę tu już od 5 minut.
-Śniadanie ? Która jest godzina?- Powiedziała Susi zrywając się na proste nogi.
-Już 5 po 9, więc lepiej szybko jeśli chcesz zdążyć.- Powiedział i zszedł na dół.
Susi poszła do łazienki umyła twarz,zęby, uczesała włosy, ubrała się w pierwsze lepsze ciuchy i zeszła na śniadanie. Gdy zeszła wszyscy byli w dość dennych nastrojach.
-Śniadanie jest nie dobre czy sami z siebie jesteście tacy skwaszeni?- Spytała się Susi sięgając po kanapkę.
-No oczywiście że sami z siebie. My przecież robimy wyśmienite śniadanie a już nie mówię o obiadach i kolacjach ! - Powiedziała Jess i odrazu wszystkim po prawiły się nastroję.
Śmiali się, wygłupiali no i jedli aż w końcu nastała 10.
-O której jedziemy do szpitala ?- Spytał się Liam.
- Hmm.. A może tak za godzinę no wiecie później mamy spotkania z fankami i  w ogóle. - Zaproponował Louis
Wszyscy się zgodzili. Dziewczyny zaczęły zmywać naczynia. Oczywiście nie odbyło się bez żartów i chlapania. o 10:30 wszyscy zaczęli się zbierać.Dziewczyny poszły na górę i zaczęły grzebać w szafach.
-Ana, a co wy wczoraj robiliście jak byliście razem w domu z Liamem ? - Spytała ze swoim żartobliwym akcentem Susi.
-To co ty robiłaś z Zaynem na tarasie wczoraj !- Powiedział Ana dokuczliwie.
-Ale my tylko gadaliśmy ! - Powiedziała już bardziej ze złością Susi.
-Taa, jasne PRZYJACIÓŁKO ! - Powiedziała A i z Jess zaczęły się śmiać.
- Nie mówcie że podsłuchiwałyście ! - Powiedziała wkurzona już Susi
-No przepraszamy ale nie tylko my a poza tym wasza rozmowa była ciekawsza od tego głupiego romansidła !- Powiedziała Jess i obie z Aną całe zaczerwieniły się ze śmiechu, A Susi zaczęła bić je poduszką.
-Gotowe?- Powiedział Louis który przed chwilą wszedł do pokoju.-Nie no co jest ?
I Susi rzuciła w niego poduszką.
-Za co ?!- Powiedział zdenerwowany.
-Za podsłuchiwanie.
-Oj, przepraszam - i zbliżył się niebezpiecznie blisko do Susi.- Wybaczysz mi?
-No tak, a poza tym jesteśmy gotowe chodźmy już.- Powiedziała Susi i nie mal wybiegła z pokoju.
-Uuu, no proszę widać że ktoś się spodobał naszemu Lou.- Powiedziała Jess.
-Cicho. Chodźcie już-Powiedział i wyszedł z pokoju niemal wściekły.
Dziewczyny zeszły na dół i pojechały do szpitala. A Aucie było dużo weselej niż wczoraj.
Gdy dojechali od razu pobiegli do sali numer 19. Po drodze spotkali lekarza. Dopytywali się jak przebiegła operacja, jak się czuję i czy można z nim porozmawiać.Lekarz powiedział im że czuję się bardzo dobrze i już za 5 dni będą mogli go wypisać, i zgodził się na odwiedziny. Wszyscy wlecieli do sali w której leżał Niall jak poparzeni. Zaczęli go ściskać skakać i nawet poroniła się łezka. Komu ? Oczywiście że Harremu :) Co jak co ale Harry to bardzo wrażliwy chłopak. Jess od razu go przytuliła tak mocno że zaczą się śmiać. Wypytywali go jak się czuje i oczywiście jak przystało na Louisa nie odbyło się od wygłupów. Wszyscy bardzo się cieszyli z tego że Niall jest zdrowy. Oglądneli jeszcze jakiś film i okazało się że chłopcy muszą już jechać podpisywać autografy. Mieli mieć dzisiaj koncert ale musieli go odwołać ponieważ nie mogli śpiewać bez jednego członka zespołu. Umówili się że po spotkaniu od razu do niego wpadną żeby mu się nie nudziło.
*****
Hello ^^ Bardzo bardzo przepraszam że opowiadanie króciutkie ale nie miałam czasu go pisać. Uczę sie na jutro do ważnego sprawdzianu od którego zależy moja ocena.Następny postaram się dodać jutro i będzie już troszkę dłuższy :D Bardzo dziękuję tym co czytają i komentują mój blog :D Dziękuję LD Jesteście bezcenni <33

5 komentarzy:

  1. twój blog jest super,
    opowiadania są ciekawe,
    czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja lubię twoje opowiadanie ;D Czekam na następny rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejka świetny rozdział, fajnie piszesz. Ja dopiero zaczynam i była bym wdzięczna jeśli wpadła byś do mnie i zostawiała w komentarzach info o nowych rozdziałach u Ciebie :) . link -> http://be-loved-by-you.blogspot.com/ . Pozdrowienia Viki

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piszesz
    Czekam na następny. Niech Louis się w niej zakocha !
    Piszesz świetne Opowiadania !
    Nie moge się doczeka następnego ! Czekam..

    OdpowiedzUsuń